Następna, już IV częśc opka

Cierpienia ciała i... duszy cz. IV
~Hmmm... Dlaczego go jeszcze nie ma...?~ - zastanawiała się Yuumo. ~Czyżby zapomniał o naszym spotkaniu? Heh, usiądę przy pierwszym lepszym stoliku i poczekam na niego... Może zaniedługo się zjawi.~
Jak postanowiła tak też zrobiła. Była lekko zdenerwowana tą całą sytuacją, bo kto to widział, żeby umawiać się z kimś (jeszcze na "randkę"!!) a później się spóźniać!
***
- Nie no, to już zaczyna mnie poważnie denerwować, już godzinę na niego czekam, a jego wciąż nie ma... (~~GHHRRRR, zabijeeee gooo!!!~~ -wewnętrzny głos Yuumo ;-P) - powiedziała cicho do siebie. - Chyba pójdę się przejść, może akurat na siebie wpadniemy.
Powoli wstała od stolika, zasunęła za sobą krzesło i równie niespiesznym krokiem ruszyła do wyjścia jakby miała nadzieję, że jednak Tamura w ostatniej chwili się pojawi.
Ale tak się nie stało... Przyśpieszyła więc kroku przekraczają próg kawiarni i wychodząc na zalany słońcem rynek. ~Taki piękny dzień, a ja musiałam się zdenerwować...~ - była wyraźnie przygnębiona.
Ruszyła szybkim krokiem w kierunku sklepów z odzieżą, które zachęcały kolorowymi wystawami.
~Hmm, może by tak poprawić sobie trochę humor... Wejdę tu i porozglądam się trochę

~ - wpadła na
pomysł i weszła do jakiegoś drogiego sklepu odzieżowego.
- Witam, w czym mogę pomóc? - zapytała ekspedientka.
- Dziękuję, ja tylko oglądam ^_^... (~~hehe...hehehe... nie stać mnie na takie drogie szmatki ^_^ '~~ - powiedziała w myślach).
- Proszę bardzo... - odpowiedziała trochę dziwnie ekspedientka.
Obeszła całe wnętrze sklepu i zatrzymała się przy bluzkach:
- Ahhh!! Ależ ona śliczna! - powiedziała do siebie.
- Może być twoja za jedyne 500 yenów. - odezwał się jakiś męski głos za jej plecami.
- Aaa..., coo?, gdzie?, jak? - zapytała zdezorientowana. - Ile?! Tak drogo?!
- No cóż, to jeden z najlepszych sklepów w tym mieście. - powiedział z dumą i satysfakcją młody chłopak.
~Hyhy, niezły jest, ale pewnie gej, skoro tak się zna na tym... -_-'~ - pomyślała.
- To może chociaż przymierzysz, będzie na tobie świetnie leżeć. Masz ładną figurę

- powiedział puszczając do niej oko.
~Yyy!! Jednak to nie gej!! - Yuumo zrobiła dziwną minę rumieniąc się i trąc lekko palcem po policzku... ;-P
- Hihi... Hihi... No wiesz, mogę przymierzyć, ale...
- No to w takim razie zapraszam do przymierzalni - gestem ręki wskazał wolną przymierzalnie.
(~~On mnie podrywa, czy mi się tylko wydaję!!??~~ - odzywał sie jej wewnętrzny głos) - wzięła od niego bluzkę i weszła do przymierzalni.
~Co ja robię, przecież jak mi się spodoba to będę ją chciała mięc nawet jak bym miała wydać na nią wszystko co mam w portfelu!! Ale co mi tam, mierzenie nie kosztuje...~
Odsłoniła zasłonę by zobaczyć siebie w świetle naturalnym, które sączyło się przez
sklepowe witryny.
- A nie mówiłem?? Lerzy ci idealnie! - wykrzyknął chłopak.
(~~Ehh... Odczep się ode mnie!! I tak jej nie kupię...~~ - powiedział wewnętrzy głos Yuumo)
- Ja jednak podziękuję za nią, jest ładna i wogólę, ale niestety dzisiaj nie wzięłam tylu pięniędzy ze sobą... Hehe... - skłamała, lecz wiedziała, że i tak nie będzie ją nigdy stać na taką bluzkę...
- No cóż, proszę bardzo i zapraszam ponownie :-)
- Dziękuję. Dowidzenia... - powiedziała i wyszła.
~ No to sobie poprawiłam humor... Jeszcze jakiś palant mnie próbował namówić na coś na co i tak mnie nie stać...~ - pomyślała i niespiesznym krokiem ruszyła w stronę domu...
c.d.n.